15 marca 2026 r.
60. rocznica urodzin Władysława Stasiaka
W 60. rocznicę urodzin Władysława Stasiaka, 15 marca br., w Niemojkach odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy poświęconej byłemu szefowi MSWiA, KPRP i BBN. Wzięła w niej udział społeczność Niemojek, a także rodzina, przyjaciele tragicznie zmarłego ministra oraz przedstawiciele instytucji państwowych, w tym Najwyższej Izby Kontroli.

Uroczystości rozpoczęła uroczysta eucharystia w kościele parafialnym pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Nabożeństwu przewodniczył biskup siedlecki Kazimierz Gurda. Modlitwą objęto także rodziny Skibińskich, Stasiaków, Heltmanów, Kopciów i Gniazdowskich – dawnych gospodarzy tych ziem. Jak podkreślają organizatorzy ze Społecznego Komitetu Upamiętnienia Ministra Władysława Stasiaka, gdyby nie dramatyczne wywłaszczenia z 1944 roku, minister mógłby urodzić się właśnie tutaj, w Patkowie Józefowie, i kontynuować dzieło swoich przodków.
Wewnątrz świątyni odsłonięto pierwszą z tablic, dedykowaną bezpośrednio Władysławowi Stasiakowi (1966–2010). Sylwetkę polityka, który zginął w katastrofie smoleńskiej, przybliżył Janusz Kobyliński, przewodniczący komitetu. Głos zabrała również żona ministra, Barbara Stasiak. Historia rodziny Stasiaków jest nierozerwalnie związana z parafią w Niemojkach – to tutaj w 1924 roku dziadkowie ministra, Anna Skibińska i Augustyn Stasiak, zawarli związek małżeński. Po wejściu Armii Czerwonej rodzina została zmuszona do opuszczenia majątku w ciągu trzech dni, otrzymując zakaz zbliżania się do dawnego domu.
Drugim punktem obchodów było odsłonięcie tablicy na Skwerze Pamięci. Upamiętnia ona ostatnią generację właścicieli ziemskich regionu: Annę ze Skibińskich Stasiak (Patków Józefów), Krystynę i Tadeusza Kopciów (Patków Prusy), Józefa Heltmana (Patków Ruski) oraz Michała Gniazdowskiego (Łysów).
Po części oficjalnej uczestnicy przenieśli się do remizy OSP w Niemojkach. Tam uczniowie Szkoły Podstawowej im. Stefana Żeromskiego zaprezentowali program patriotyczny, który stał się emocjonalnym podsumowaniem dnia. Uroczystość, wspierana przez lokalny samorząd oraz proboszcza ks. Leszka Hryciuka, zakończyła się wspólnym śpiewaniem pieśni patriotycznych oraz poczęstunkiem przygotowanym przez Koło Gospodyń Wiejskich.
***
Wystąpienie Pani Barbary Stasiak
Największym darem miłości jest obecność. Nie powiedział tego święty Augustyn, ulubiony patron i ulubiony święty Władysława Augustyna Stasiaka, ale bardzo to pasuje do niego i do tego co dzisiaj się tutaj wśród nas stało.
Święty Augustyn powiedział: kiedy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu. Władysław Stasiak, o czym niewiele osób wiedziało, bo nie obnosił się z tym, był osobą bardzo głęboko wierzącą. Wartości, które wyniósł z domu - patriotyczne, religijne, wychowanie tradycyjne - to była jego codzienność. To było coś, co w życiu prywatnym pielęgnował tak samo jak w życiu publicznym.
I teraz kiedy myślimy o tym, że pełnił najwyższe funkcje państwowe, to musimy też myśleć, że wierność wartościom moralnym, wierność zasadom etycznym, prawdzie, sprawiedliwości, uczciwości nie przeszkadza w pełnieniu najwyższych funkcji państwowych. A wręcz pomaga. Przy wszystkich swoich zasadach Władysław Stasiak był niezwykle skuteczny, niezwykle profesjonalny, niezwykle sprawczy, twardy.
Teraz, kiedy myślimy o tym, szczególnie chciałam się zwrócić do ludzi młodych, którzy myślą, że w przestrzeni publicznej trzeba zawierać kompromisy. Albo kariera, albo wierność tym wartościom, które się wyniosło z domu. Nie, nie trzeba. Można być człowiekiem znanym, na najwyższych stanowiskach, spotykać się z najwyższymi, a jednocześnie być w pełni uczciwym i żyć w pełni zgodnie ze swoimi zasadami.
Myślę, że to jest lekcja dla nas wszystkich. Ale też znam wiele osób, które które tak postępują w życiu. Teraz, szczególnie w dzisiejszych czasach, trzeba pamiętać, że właśnie wszystko to co prawe i to co dobre jest jednocześnie silne. I to jest też prawdziwa siła i prawdziwa sprawczość szczególnie w życiu publicznym, których nam tak trzeba.
Odkąd zaczęłam przyjeżdżać do Niemojek z Władkiem, zdałam sobie sprawę z tego, że być może w jakimś stopniu byłoby to nasze wspólne miejsce na ziemi. Do którego przyjeżdżalibyśmy, nie wiem czy mieszkalibyśmy, ale na pewno byłoby takie. I pewnie byłoby tak, że naszym biskupem byłby Jego Ekscelencja, ksiądz Leszek Chryciuk byłby naszym proboszczem, pan Romuald Juźwiacz byłby naszym radnym. Mówię tutaj już członkach społecznego komitetu upamiętnienia Władysława Stasiaka. Myślę, że współpracowałby Władek z Ochotniczą Strażą Pożarną pod wodzą pana Roberta. A ja działałabym z radością w Kole Gospodyń Wiejskich w pod wodzą pani Bożeny.
Bardzo dziękuję państwu za to doświadczenia, za te przeżycia i za 60. urodziny Władka. Myślę, że w najśmielszych marzeniach nie wyobrażał sobie, że swoje urodziny mogły spędzać właśnie tutaj, w ziemi, gdzie były jego korzenie, o czym o czym często mówił.
Chciałam jeszcze podziękować wszystkim członkom komitetu społecznego upamiętnienia Władysława Stasiaka - panu burmistrzowi Mariuszowi Kucewiczowi, panu Łukaszowi Kisnerowi, który na co dzień pomagał, panu profesorowi Wawżyńskiemu, który merytorycznie nas wspierał, Elżbiecie Siewierskiej, która koordynowała przygotowania i generałowi Siewierskiemu, współpracownikowi i przyjacielowi Władka. Specjalne podziękowania chciałam skierować do pani Ewy Koziary, dzięki której wszyscy tutaj jesteśmy, która w swojej drobnej postaci ma tyle zapału, że góry i oceany przenosi, spowodowała to wszystko i nas wszystkich zaraziła swoją energią. Nigdy nie przypuszczałam wychodząc za Władka, że będę miała męża na pomnikach i tablicach. Ale jeśli już się tak stało, to bardzo Państwu dziękuję za tę obecność, za tę piękną uroczystość, za pamięć i za modlitwę.
***
Źródło: slowopodlasia.pl, inf. własna, fot. Miasto i Gmina Łosice














